Od 25 lat mieszkańcy Wilanowa czekają na park na Plaży Wilanów – obiecywany przez Rafała Trzaskowskiego w 2018 roku i ponownie w 2024 roku. Miejsce, które miało stać się zieloną przestrzenią dla dzieci, rodzin i seniorów, wciąż pozostaje terenem prywatnym, a jego przyszłość jest niepewna.

Wczoraj podczas sesji Rady Miasta radna Lewicy, dr Karolina Zioło-Pużuk, zgłosiła poprawkę do budżetu na 2026 rok, przewidującą środki na budowę parku. Poprawka została odrzucona głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, mimo że temat był wielokrotnie poruszany w kampaniach wyborczych tej formacji.
„Złożyłam poprawkę, by wreszcie spełnić obietnicę mieszkańcom. Radni KO ją odrzucili. Występują oni przeciwko własnemu programowi wyborczemu” – komentuje radna.
Złożyła także poprawkę dotyczącą budowy ciągu pieszo–rowerowego na Sytej, który ma zapewnić bezpieczny dojazd dzieciom z Kępy Zawadowskiej do szkoły. Obecnie najmłodsi muszą ryzykować życie na poboczu drogi. Radni KO również tę inicjatywę odrzucili, pozostawiając mieszkańców bez realnych rozwiązań infrastrukturalnych.
Teren Plaży Wilanów formalnie należy do spółki Polnord, a pomimo wieloletnich deklaracji miasta i dzielnicy, transakcja jego zakupu nie została sfinalizowana. Urzędnicy wyjaśniają, że współpraca przy organizacji miejskich wydarzeń odbywa się na podstawie bezpłatnego porozumienia z użytkownikiem wieczystym, co pozwala urzędowi korzystać z terenu podczas koncertów, festiwali i budowy miejskiego lodowiska.

Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje jednak, że w tym miejscu powstanie teren zieleni urządzonej – park publiczny. Koncepcja pozostaje aktualna, ale nie jest możliwe wskazanie konkretnego horyzontu czasowego realizacji inwestycji. Mieszkańcy Wilanowa obserwują sytuację z coraz większą frustracją. Od lat słyszą deklaracje, widzą plakaty wyborcze i miejskie imprezy organizowane na plaży, ale realnego parku nadal nie ma.

Odrzucenie poprawki budżetowej i brak terminów realizacji pokazują, że wizja zielonej przestrzeni w samym sercu dzielnicy wciąż pozostaje w sferze obietnic politycznych, nie zaś realnych działań. Mieszkańcy, którzy od dekad oczekują parku i bezpiecznej infrastruktury, muszą uzbroić się w cierpliwość.